Jedno zdażenie, a potrafi tak skutecznie rozwalić to, w co do tej pory wierzyliśmy.
Dotychczas myślałam, że wszystko nawarstwia się z wiekiem i najzwyczajniej stajemy się starsi. Spoglądając jednak po drużynie powoli zaczynam stwierdzać, że może to nie jest kwestią wieku, lecz tego, w jaki sposób życie chce nas doświadczyć. Możliwe, że wiedza o większości jest jedynie kwestią tego, w jaki sposób odbieramy świat, w jaki sposób wypieramy z siebie niektóre problemy, zajmując się tymi błahymi, uważając je za niezwykle ważne i poważne, dostosowujemy je do swojego wieku.
Jak bardzo trzeba być zaleślepionym?
czwartek, 22 grudnia 2011 15:44:47